
To pierwsze miejsce gdzie chciałabym wrócić. Cudowna przyroda ,zapierające dech w piersiach widoki, pyszne jedzenie, uśmiechnięci ludzie- to w telegraficznym skrócie cała wyspa. Ktoś może powie ,że takie wrażenia przywozi się z każdych udanych wakacji ale ja na Gran Canarii znalazłam coś szczególnego-a mianowicie pachnące lasy na szczytach gór,do dziś nie zapomnianą czarną plaże na której oddałam swoją suknię ślubną jakiejś hiszpance i młodego człowieka ,który z okazji naszej dziesiątej rocznicy ślubu zaśpiewał dla nas piękną piosenkę.
Polecam wszystkim wynajęcie samochodu i zwiedzenie wyspy na własną rękę jest cudowna Fataga,Roko Nublo, Puerto Las Nieves (sorki jeśli są błędy w nazwach piszę z pamięci)pamiętajcie żeby zjeść ryby i owoce morza i sos mojo oczywiście
Pozdrawiam Ania